Wywiady bez bełkotów

Wykorzystanie mediów społecznościowych do pozytywnych zmian

Pracownik Ex-Facebook Alexander Mäkelä wydał niedawno broszurę internetową zatytułowaną Social Media for Change – Idee, narzędzia i najlepsze praktyki w zakresie zaangażowania obywatelskiego i wyborów z pomocą Alberto Alemanno’s The Good Lobby.

Usiadłem z Aleksandrem, aby porozmawiać o jego pochodzeniu i doświadczeniu w mediach społecznościowych, a także aby dowiedzieć się, jak powstała broszura, dla kogo i dla czego była przeznaczona. Jest to druga część dwóch artykułów dotyczących wywiadu.

DK: Odchodząc od bardziej globalnej debaty na temat praw autorskich, mówiłeś o tym, że media społecznościowe są bardzo trudną rzeczą do zrozumienia i wykorzystania, a także, że przeznacza się na nie dużo pieniędzy. Czy to właśnie motywuje Cię do napisania broszury Social Media for Change, czy też jak to się stało?

AM: Pierwotnie byłem wolontariuszem kampanii Spitzenkandidat Alexandra Stubba i pomyślałem, że interesujące i pożyteczne może być stworzenie małego 8-pager’a do zebrania publicznie dostępnych strategii i zasobów w jednym miejscu, aby pomóc kampanii. W końcu, mimo że nie wygrał, miałem to w swoich rękach, mój czas na Facebooku był w górze i pomyślałem o tym, jak mogę uczynić go jeszcze bardziej użytecznym.

Dla mnie, w Brukseli, a ogólniej mówiąc, jeśli chodzi o sprawy europejskie i korzystanie z mediów społecznościowych, istnieją dwie główne kwestie: 1) Wiele rzeczy, o których rozmawiamy w mediach społecznościowych, to zawsze komunikaty i autopromocja. Widzimy organizacje pozarządowe, firmy konsultingowe i polityków tworzących historie Instagramu, które po prostu mówią: “Cześć, jestem na tym wydarzeniu. Albo właśnie wydałem tę broszurę lub raport”, albo “są to wyniki konsultacji”, a linia komunikacji jest bardzo jednokierunkowa. Nie ma zaangażowania w kontakty z publicznością, jest to bardziej zgodne z tym, co się mówi: “Hej, spójrzcie na mnie, zrobiłem to!

Myślałem, że to bardzo problematyczne, ponieważ uważam, że media społecznościowe najlepiej sprawdzają się, kiedy jest to rozmowa z ludźmi. Wiele osób robi analogię do mediów społecznościowych, które są wzmacniaczem lub megafonem. Dla mnie jest to bardziej zbliżone do tradycyjnej rozmowy telefonicznej. W rzeczywistości prowadzisz rozmowę z publicznością.

W związku z tym drugą kwestią jest to, że jeśli chodzi o kwestie związane z UE, przedstawiamy tak wiele treści, że większość ludzi nigdy nie będzie się tym przejmować. To znaczy, nie umniejszajmy pracy ludzi. Jest wiele interesujących rzeczy, które wychodzą z instytucji, niezależnie od tego, czy są to spostrzeżenia, badania, wyniki itp. Ale jeśli to nie jest kontekstowe i wartościowe dla publiczności, to nie będą się przejmować.

UE jest już bardzo skomplikowaną rzeczą do przedyskutowania i komunikowania się, mówiąc ogólnie. Wymaga, jaki dyplom ukończenia studiów wyższych, aby zrozumieć złożoność Unii Europejskiej?

DK: A nawet wtedy….

AM: Ha, ha, tak, prawdopodobnie dyplom uniwersytecki i kilka lat doświadczenia zawodowego.

Dodając do tego złożoność treści, z którą przeciętny człowiek tak naprawdę się nie angażuje? To przepis na katastrofę.

Ideą broszury było: 1) zachęcenie ludzi do postrzegania mediów społecznościowych jako sposobu prowadzenia rozmowy i tworzenia bardziej angażujących treści oraz 2) postrzeganie mediów społecznościowych jako sposobu tworzenia wartości dla publiczności, ponieważ jest to jedyny sposób, w jaki zamierzasz zatrzymać i zwiększyć liczbę odbiorców.

Jest to również jedna z największych porażek europejskiej przestrzeni społeczeństwa obywatelskiego w tym sensie, że organizacje pozarządowe niekoniecznie angażują publiczność tak skutecznie, jak to tylko możliwe. W przestrzeni politycznej mamy wielu posłów do PE, którzy są świadomi znaczenia mediów społecznych, ale większość z nich mogłaby jeszcze trochę poprawić swoją grę.

Taka była więc myśl, która się za tym kryje. Jest to również powód, dla którego zdecydowałem się w pełni rozpowszechniać go za darmo i otwarcie, ponieważ wraz ze zbliżającymi się wyborami europejskimi bardzo ważne jest, aby dyskusje te odbywały się zarówno w Internecie, jak i poza nim. Jednak dla ludzi w naszym wieku, młodych i średnich dorosłych, media społecznościowe szybko stały się głównym źródłem naszych informacji i wykorzystujemy je jako platformę do rozmów o sprawach politycznych. Wszyscy mamy przyjaciół na Facebooku lub Twitterze, którzy publikują artykuły polityczne i prowadzimy rozmowy z przyjaciółmi itd.

Ile osób idzie dziś do pubu i dyskutuje o polityce? Może niektórzy ludzie, ale media społecznościowe stały się bardzo ważne dla tego dyskursu w naszym pokoleniu. Kluczowym nowym interesariuszom, którzy próbują nawiązać kontakty z ludźmi na temat wyborów europejskich, brakuje kluczowego elementu demograficznego. Dlatego napisałem go i chcę go jak najszerzej rozpowszechniać.

DK: Dlaczego uważasz, że niektóre ugrupowania odnoszą większe sukcesy w wykorzystywaniu mediów społecznościowych do celów wyborczych, a inne odnoszą mniejsze sukcesy w tym zakresie, czy też są mniej roztropne w jego wykorzystaniu?

AM: Oczywiście nie zamierzam tu wymieniać nazwisk, ale powiedzmy tylko, że niektóre ruchy oddolne zdołają wydestylować to poczucie wspólnoty i interakcji. Uważam, że istnieje różnica między aktorami politycznymi, którzy skupiają się na sobie i autopromocji, a tymi, którzy w rzeczywistości zachęcają ludzi do przyłączenia się do sprawy, czegoś, co jest większe niż oni sami. Udaje im się stworzyć poczucie pilności i jednocześnie przynależności, czego autopromocja nie może osiągnąć.

Jest też różnica wieku. Młodsi ludzie, którzy dorastali z internetem, mogą mieć większą tendencję do myślenia o mediach społecznościowych jako chłodnym narzędziu komunikacji i angażowania się w kontakty z ludźmi, podczas gdy starsze grupy mogą generalnie postrzegać media społecznościowe jako rozszerzenie tego, co działało wcześniej: media drukowane, telewizja i wszystkie tradycyjne metody marketingowe. Tak więc ci, którzy postrzegają media społecznościowe jako medium samo w sobie, odnoszą większe sukcesy w ich wykorzystaniu. Widzą to jako coś bardziej unikalnego, a nie coś, w czym po prostu kopiuje się treści z istniejących mediów. Na koniec trzeba dostosować się do swojego medium, a niektóre mniejsze i młodsze grupy odnoszą z tym większe sukcesy.

DK: A więc czy mógłbyś stwierdzić, że media społecznościowe to swoja własna sprawa, ale że inne tradycyjne media nadal mają swoje miejsce w komunikacji?

AM: Absolutnie. Wierzcie lub nie, wielu ludzi nadal słucha radia, wielu ludzi nadal kupuje gazety, czyta gazety wieczorne, reklamy telewizyjne i telewizyjne debaty nadal mają swoje miejsce. Oczywiście, wszystkie te media mają teraz swoje kanały YouTube, ale media społecznościowe mają swoje miejsce. Powinniście traktować każde medium jako swoją własną rzecz, która ma unikalną demografię i różne sposoby tworzenia dla niego dobrych treści. 60-minutowe gniazdo telewizyjne powinno być traktowane inaczej niż 2-minutowe wideo YouTube, prawda? Miałoby to inne odczucie, miałoby inny format.

DK: Czy za pomocą tej broszury adresujesz do kogokolwiek konkretnego?

AM: Mam nadzieję, że każdy poseł do PE. Naprawdę chciałbym zobaczyć europejskich aktorów politycznych, którzy mają reprezentować obywateli Europy, aby lepiej komunikować się z ludźmi młodymi, ludźmi, którzy są zainteresowani tymi sprawami.

Interesuje mnie również pozyskanie kilku organizacji pozarządowych, które zajmują się różnymi sprawami i być może nie rozważyły jeszcze wykorzystania mediów społecznych jako środka komunikacji.

DK: Czy masz jakieś sugestie dla organizacji pozarządowych lub organizacji społeczeństwa obywatelskiego, które starają się lepiej komunikować swoje wysiłki?

AM: Po pierwsze, pobierz broszurę, jest ona bezpłatna!

DK: Ha ha.

AM: Szczerze mówiąc, dla każdego, kto chce stworzyć jakiś spójny rodzaj treści, należy najpierw ustalić, co to jest główne rzeczy, które chcesz wydostać? Co to jest najgłębsza, najbogatsza treść, jaką masz? Jeśli jesteś organizacją pozarządową, może pracujesz nad, powiedzmy, wylesianiem. Masz dokument, który stworzyłeś i chcesz, aby ludzie go widzieli. To jest twoja główna treść. Będzie to bardzo trudne, jeśli po prostu go wypuszczasz, a potem oczekujesz, że ludzie go zobaczą. Z tej głównej treści musisz tworzyć treści off-shoot. Musisz mieć zwiastuny, zdjęcia z cytatami, coś, co sprawia, że jest to trochę bardziej interesujące. Kiedy już to zrobisz, możesz wydać swój dokument i wydać wszystkie rzeczy, które skierują do niego ruch.

Po drugie, nie musisz zatrudniać drogich konsultantów ani dużych firm, aby Ci w tym pomóc. Wiele rzeczy, które pomogą Ci w tym, co możesz zrobić, jest już dostępnych za darmo, super łatwych w użyciu, a nawet możesz to zrobić na swoim smartfonie. Nie spodziewaj się, że będzie to taki rodzaj umierania wspinaczki, to jest łatwiejsze niż można sobie wyobrazić. To powiedziawszy, stworzenie publiczności nie wymaga czasu. Może to być miesiące lub lata, aż do uzyskania poziomu widoczności, że chcesz, ale jedynym sposobem, aby to osiągnąć, jest stworzenie dobrej treści, mając na uwadze strategię i używając narzędzi do dyspozycji.

DK: Bardzo dziękuję za wywiad. Jedno ostatnie pytanie: Co dalej dla Ciebie?

AM: Obecnie pomagam w głosowaniu tym razem, które jest doskonałą kampanią Parlamentu Europejskiego. Prowadzę szkolenia dla organizacji pozarządowych i kilku firm konsultingowych, które są zainteresowane bardziej efektywnym wykorzystaniem mediów społecznościowych. Ogólnie rzecz biorąc, właśnie teraz staram się mieć wpływ przed wyborami europejskimi. Każdy, kto jest zainteresowany i po prostu rozmawia o tym, jak ulepszyć swoją grę w mediach społecznościowych, chciałbym pomóc. Właśnie tym się do tej pory zajmowałem: tylko wspieraniem podmiotów, aby zapewnić, że komunikacja jest tak dobra, jak to tylko możliwe przed wyborami europejskimi.

Dominik Kirchdorfer
Dominik is a European writer and entrepreneur of Austrian and Polish descent. His passion is storytelling and he wants to do everything in his power to give the story of Europe a happy ending. He is currently the President of the EFF - European Future Forum, as well as Editorial Coordinator for the EUREKA Network, Editor In-Chief of Euro Babble and Managing Editor of Italics Magazine. Twitter: @NikKirkham
http://www.nikkirkham.eu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *