Wywiady bez bełkotów

Filtry wysyłania działają, ale nie tak jak myślisz

Pracownik Ex-Facebook Alexander Mäkelä wydał niedawno broszurę internetową zatytułowaną Social Media for Change – Idee, narzędzia i najlepsze praktyki w zakresie zaangażowania obywatelskiego i wyborów z pomocą Alberto Alemanno’s The Good Lobby.

Usiadłem z Aleksandrem, aby porozmawiać o jego pochodzeniu i doświadczeniu w mediach społecznościowych, a także aby dowiedzieć się, jak powstała broszura, dla kogo i dla czego była przeznaczona. Jest to pierwsza część dwóch artykułów dotyczących wywiadu.

DK: Czy może mi Pan opowiedzieć trochę o sobie i swojej podróży do tego momentu?

AM: Jestem fińsko-szwedzka, a raczej szwedzko-fińska, w tym sensie, że moi rodzice byli Finami, ale urodziłem się i wychowałem w Szwecji. Zatem, aby wyjaśnić, że jestem częścią fińskiej mniejszości w Szwecji, a nie szwedzkiej mniejszości w Finlandii.

DK: Tak, miałem zamiar zapytać. To musi być mylące dla ludzi, kiedy po raz pierwszy się ich spotyka.

AM: Ha ha ha, tak. Ogólnie rzecz biorąc, pochodzę z pewnego rodzaju mieszanego tła, zostawiłem na sobie międzynarodowy ślad, co spowodowało, że zawsze patrzyłem na sprawy bardziej globalnie. Jak najszybciej opuściłem Szwecję, aby studiować w Wielkiej Brytanii, w Kanadzie i tu, w Belgii. Pracowałem również w różnych miastach, takich jak Paryż i Londyn, przemieszczając się między bardzo tętniącymi życiem miejscami na całym świecie.

Moją pierwszą pracą było opracowanie produktu w Body Shop, firmie należącej do L’Oreal. Mówimy więc o makijażu, zapachu, masłach do ciała. Zajmowałem się sprawami biznesowymi z marketingowymi spostrzeżeniami i tam też po raz pierwszy nawiązałem kontakt z mediami społecznościowymi. Jest to bardzo konkurencyjna branża i przyciąga klientów poprzez prowadzenie naprawdę dobrych kampanii marketingowych. Tak więc rozumienie mediów społecznościowych z punktu widzenia osoby, która na nie oddziałuje. Jak w pewien sposób wykorzystać więzi, aby wpłynąć na emocje klientów. Jak zrobić miesięczną kampanię w różnych etapach?

W końcu wylądowałem w Brukseli, jak wiele osób. Odbyłem staż w Komisji Europejskiej i ukończyłem studia magisterskie z zakresu europejskiej polityki publicznej. Wróciłem do Komisji i przez pewien czas oceniałem oceny skutków, aby upewnić się, że są one oparte na dowodach.

Następnie znalazłem tę możliwość pracy na Facebooku, co było spełnieniem marzeń, w tym sensie, że od najmłodszych lat interesowałem się techniką i science-fiction. Dorastając z Star Trek, Dolina Krzemowa zawsze była dla mnie bardzo atrakcyjna.

Byłam tam na urlopie macierzyńskim przez rok, więc nie zostałam zwolniona, ani nie zdecydowałam się na urlop, okres kontraktu był po prostu upływający. Ale w każdym razie był to niesamowity rok. Pracowałem nad takimi rzeczami jak fałszywe wiadomości, mowy nienawiści i uczciwość wyborcza. Stałem się również jednym z czołowych ludzi pracujących nad materiałami marketingowymi dotyczącymi polityki, w firmie, która jest naprawdę dobra w tworzeniu materiałów marketingowych. Tak, w skrócie, jest to coś w rodzaju, w pigułce.

DK: Dlaczego Facebook pracował nad marketingiem polityki?

AM: Byłem częścią zespołu marketingu polityki publicznej. Więc na przykład, aby ustalić nasze stanowisko w pewnych kwestiach, stworzyliśmy materiały marketingowe, na przykład to mogą być niesamowite pokłady slajdów dla wiceprezesów, broszur i tego typu rzeczy, ale z dotykiem do nich w mediach społecznościowych, więc wyglądają one jak Instagram lub Facebook.

DK: Ciekawe jest również to, że poświęcali dużo czasu na rozwiązywanie problemów, takich jak mowy nienawiści, fałszywe wiadomości itp.

AM: Facebook był bardzo uważnie śledzony i myślę, że kiedy jesteście tak wielcy, prawdopodobnie powinniście się przyjrzeć. Było wiele problemów. Jest to największa platforma mediów społecznościowych na naszej planecie, czym jest 2,2 miliarda ludzi, którzy z niej korzystają? Oczywiście, nie każdy ma dobre intencje, więc niektórzy ludzie będą próbowali propagować swoje rasistowskie programy, niektórzy ludzie będą próbowali rozpowszechniać fałszywe wiadomości, czy to w celu próbowania i kierowania ludzi do linków i gospodarstw reklamowych, gdzie są po prostu bombardowani przez reklamy. Wiesz, mówię o tych linkach jak “Top 10 coś w czymś….” i klikniesz na to i nagle jest sto ogłoszeń. Do pewnego stopnia, że również można uznać za fałszywe wiadomości, spammy typu treści.

Aby być sprawiedliwym, wiele osób zaczęło również korzystać z mediów społecznościowych podczas wyborów, a jako firma Facebook naprawdę zrozumiał, że odgrywa kluczową rolę w społeczeństwie i że ludzie używają go dla dobra i zła. Chodzi o łagodzenie tych złych sytuacji i upewnienie się, że żaden aktor polityczny nie może korzystać z żadnej z platform na swoją korzyść, zapewniając, że istnieje równe pole gry.

Firma albo już podjęła inicjatywę we wszystkich tych sprawach, albo współpracuje na przykład z władzami, na przykład z Komisją Europejską. Praca z przemówieniami nienawiści, którą wykonaliśmy na Facebooku, koncentrowała się w dużej mierze na szkoleniu organizacji pozarządowych w zakresie tego, jak szybko umieszczać ogłoszenia o treściach mowy nienawiści, szkoleniu ich w zakresie łatwego znajdowania i identyfikowania tych treści, a także na zapewnieniu im wszystkich narzędzi, których potrzebowali, aby zapewnić, że ich platformy były jak najbardziej przyjazne dla użytkownika, co jest bardzo ważne. Nie chcesz iść na platformę, na której widzisz treści nienawistne.

Facebook również pracował nad walką z terroryzmem. Za pomocą algorytmów i filtrów, 99% treści Al Qaeda i ISIS zostało usuniętych, zanim ktokolwiek jeszcze to zauważył. Taki jest obecnie poziom zaawansowania.

DK: To bardzo interesujące, że Facebook jest teraz w stanie to zrobić, ponieważ w Parlamencie Europejskim toczyły się wielkie kontrowersje wokół dyrektywy o prawie autorskim. Filtry do wysyłania były wypychane jako rozwiązanie służące do filtrowania wszystkich nielegalnych treści, takich jak treści terrorystyczne, o których pan właśnie wspomniał, a argument przeciwko nim był taki, że bardzo trudno było stworzyć i wdrożyć te filtry. Czy może mi pan podać nieco więcej informacji wewnętrznych na temat tego, jak Facebook do tego podszedł?

AM: Jeśli chodzi o przesyłanie filtrów, chciałbym najpierw powiedzieć, że nie jest to srebrny pocisk. Jeśli chodzi o dyrektywę o prawach autorskich, wielu ludzi w Parlamencie Europejskim i ogólnie w Brukseli wydawało się myśleć, że przesyłanie filtrów jest magicznym lekarstwem na wszystko, nie zdając sobie sprawy, że zawsze można znaleźć sposób na obejście tego problemu, po prostu po prostu nieco poprawiając swój obraz lub film. Można tylko nieznacznie zmienić ustawienie jednego lub dwóch pikseli i wystarczy oszukać system. Ludzkie oko nie powie różnicę. Może jeśli trochę powiększyć, można powiedzieć, że oświetlenie jest nieco wyłączone, lub kontrast jest nieco inny, ale to wystarczy, aby obejść systemy automatycznego wykrywania i nie każdy może sobie pozwolić na bardziej zaawansowane systemy filtrujące niż ten.

Jeśli chodzi o działania antyterrorystyczne, które wykonuje Facebook, współpracuje z wieloma innymi firmami poprzez GIFCT, Global Internet Forum to Counter Terrorism. Posiadają one ogólnobranżową bazę danych haszującą. To rodzaj umieszczania tagów na określonych treściach, które zostały wcześniej usunięte. Współpracują również z organami ścigania i rządami krajowymi, a także z wieloma organizacjami pozarządowymi, a nawet naukowcami, aby upewnić się, że filtry rzeczywiście rozumieją, jakiego rodzaju obrazy, filmy wideo lub tekst powinny zostać usunięte. Jednocześnie bardzo trudno jest również zadać pytanie: jak odróżnić kogoś, kto krytykuje działania terrorystyczne od kogoś, kto je chwali? Jest to więc proces ciągły….

DK: Zakładam, że w tym celu wykorzystuje pan nauczanie maszynowe?

AM: Tak i z czasem będzie lepiej, ale teraz filtry nie są srebrną kulą w żadnym sensie tego słowa. Uważam, że w przypadku walki z terroryzmem odniosła ona sukces, ponieważ istniała tak silna współpraca między przedsiębiorstwami a rządami krajowymi i Unią Europejską. Jeśli chodzi o prawa autorskie, nie jestem pewien, czy uda nam się osiągnąć takie same rezultaty.

DK: Zatem zasadniczo rozwiązanie Facebooka w zakresie walki z terroryzmem miało być przejrzyste i polegać na współpracy z jak największą liczbą innych zainteresowanych stron, aby zagwarantować, że filtry nie doprowadzą do praktyk cenzury.

AM: Tak, a jednocześnie Facebook zatrudnia również ponad 200 osób, które zajmują się w szczególności egzekwowaniem prawa w zakresie walki z terroryzmem, a także tysiące recenzentów treści. Nie są to tylko systemy A.I., jest w to także element ludzki.

Jeśli chodzi o bardziej komercyjne kwestie, takie jak prawo autorskie, dobrze, w jaki sposób można stwierdzić naruszenie praw autorskich, jeśli jesteś recenzentem treści? W tym scenariuszu staje się on nieco bardziej skomplikowany. Jeśli chodzi o mowę nienawiści lub treść terrorystyczną, jest ona zazwyczaj nieco bardziej klarowna. Istnieją pewne szare strefy, ale można je znacznie łatwiej określić.

Dominik Kirchdorfer
Dominik is a European writer and entrepreneur of Austrian and Polish descent. His passion is storytelling and he wants to do everything in his power to give the story of Europe a happy ending. He is currently the President of the EFF - European Future Forum, as well as Editorial Coordinator for the EUREKA Network, Editor In-Chief of Euro Babble and Managing Editor of Italics Magazine. Twitter: @NikKirkham
http://www.nikkirkham.eu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *