Duże w

Digit@l Friends – Pierwszy w Polsce Młodzieżowy Ośrodek Kultury

Digit@l Friends to pierwsza kawiarnia dla Młodzieży w Warszawskim krajobrazie. Roboczo nazywają to kawiarnią, a inni nazywają tą inicjatywę mianem Domu Kultury 2.0.

Porozmawiałem z Kamilą Wujec, założycielką nowego przedsiębiorstwa w Warszawie.

DK: Co to dokładnie jest Digit@l Friends, i jakie macie cele?

KW: Tak naprawdę naszym celem jest stworzenie miejsca spotkań dla Młodzieży, które będzie przestrzenią rekreacji, edukacji i rozwoju starszych dzieci i Młodzieży w wieku 10-20l.

Szczególną uwagę przywiązujemy do tego, aby miejsce spełniało funkcję integracji lokalnej, młodszej społeczności na Gocławiu, gdzie lokal się znajduje. Marzymy o tym, by utworzyła się prawdziwa społeczność.

Swoją propozycję kierujemy do dzieci, dla których poza szkołą i „grafikowymi” zajęciami pozaszkolnymi w zasadzie propozycji spędzania swobodnego wolnego czasu poza domem nie ma. Reforma edukacji i przepełnienie szkół tę sytuację tylko pogorszyła.

Staramy się zatem wypełnić lukę proponując bezpieczną przestrzeń w której tworzą się więzi społeczne wśród przyjaciół, kolegów, sąsiadów z osiedla.

Digit@l Friends-Digital Skills & Wellbeing oparta jest na trzech założeniach:

Po pierwsze: nie można dzieciom zabronić dostępu do Internetu i używania narzędzi cyfrowych. Można jedynie spróbować zachęcać Młodzież do używania nowych technologii w sposób świadomy, wyważony i odpowiedzialny.

Chcemy pokazać całe spektrum możliwości, które stoją otworem przed młodymi ludźmi w globalnym świecie cyfrowym: stypendia, wyjazdy, projekty międzynarodowe online, praca zespołowa z innymi grupami europejskimi, i to wszystko dostępne dla każdego w każdej chwili we własnym smartfonie. Program edukacji cyfrowej, wskazywanie na  innowacje w edukacji, śledzenie trendów na rynku pracy przyszłości, ale także wskazywanie na ryzyka i zagrożenia bycia online dzisiaj będą głównymi nurtami i tematami rozmów z młodymi ludźmi.

Po drugie: człowiek w dobie galopującego rozwoju technologicznego musi pielęgnować w sobie to, co go od maszyn odróżnia. To są wrażliwość, empatia, współczucie, współpraca, chęć pomagania, życie w zgodzie ze sobą i swoim środowiskiem.

Aby świadomość siebie rozwijać, potrzebna jest przestrzeń do spotkania z drugim człowiekiem i możliwość doświadczania.

Uważamy, że stratą jest, kiedy stykamy się z tą przestrzenią dopiero w wieku dorosłym. Zajęcia będziemy prowadzić czerpiąc z różnych obszarów, m.in. są to  drama, uważność, improwizacja, techniki coachingowe, narzędzia artterapeutyczne etc.

Po trzecie: człowiek od najwcześniejszego okresu swojego życia ma podstawową potrzebę przynależności. Wiek dojrzewania jest szczególnie trudny, bo dzieci kształtują swoją tożsamość m.in. poprzez przynależenie lub nieprzynależenie od poszczególnych grup poza domem rodzinnym. Dla naszych własnych i wszystkich innych dzieci życzymy sobie, aby pozytywne wzorce płynęły nie tylko z domu i ze szkoły, ale także z innych miejsc wspólnego życia społecznego. Chcemy być przyjaciółmi wszystkich dzieci okolicy i być dla nich nieoceniającym partnerem, do którego można przyjść, pobyć.

Będziemy proponować zwykłe gry na konsolach dostępne nieodpłatnie w kącie gier.

Będziemy organizować spotkania tematyczne dostosowane do różnych grup naszych członków, to mogą być zajęcia dla chłopców, dla dziewczynek, wg. grupy wiekowej etc.

Czym innym są dla młodszych dzieci zajęcia z scrapbooking lub tutoriale na youtube uczące jak rysować mangę, a czym innym dla dzieci nieco starszych warsztaty jak stworzyć podcast, jak zrobić audycję radiową lub jak przyciąć filmik, a jeszcze czym innym dla „młodych dorosłych” zajęcia z świadomego wyboru studiów, coaching kariery etc.

Jak tylko znajdziemy partnerów będziemy chcieli proponować produkcję muzyki elektronicznej, a do tego potrzebny jest sprzęt. Taki rezultat można opublikować na spotify czy soundcloud.

Idąc tym tropem, chcemy, aby dzieci stawały się kreatorami a nie konsumentami nowych technologii.

Inne zajęcia zaplanowane to: warsztaty kreatywności, tworzenie własnego portfolio, grupy projektowe, team work, praca w parach, warsztaty z komunikacji etc.

Będziemy także zapraszać gości i ekspertów na rozmowy z dziećmi i Rodzicami.

DK: Opowiedz nam trochę o tobie, i dlaczego się zdecydowałaś otworzyć tą kawiarnie i dlaczego w tym miejscu.

KW: Historia jest nieco długa i ewoluowała z czasem.

Przez wiele lat pracowałam jako koordynator projektów wolontariatu Europejskiego finansowanych przez Komisję Europejską i widziałam jakie wspaniałe rezultaty płyną zarówno dla samych wolontariuszy jak i dla nas, pracowników towarzyszących im na tej drodze, kiedy stosuje się metody nauki pozaformalnej w różnych kontekstach. Szkoły do dziś dnia nastawione są na przetwarzanie i utrwalanie wiedzy, a nie przekazywanie kompetencji, choć jest co raz lepiej i coraz więcej projektów widać także w curriculum.

Zdobywanie kompetencji w miejscach dla młodzieży odbywa się w sposób naturalny i pozostawia trwałe efekty wzmacniając rozwój uczestnika znacząco (meaningful). Podczas tego czasu stałam się częścią wielkiego, europejskiego network’u, które robi wspaniałe rzeczy z młodzieżą i na rzecz młodzieży.

W dodatku, ja sama wychowałam się w Berlinie, i sporo czasu jako nastolatka spędzałam w instytucji w zwanej Jugendfreizeitheim, tzw. „dom czasu wolnego młodzieży”. Mam duży szacunek dla tych instytucji.

Tradycyjnie w wielu krajach takie miejsca stanowią alternatywę do spędzania czasu w szkole do czasu, kiedy rodzice wrócą z pracy w godzinach popołudniowych. Świetlice szkolne to lubiane miejsca, ale wciąż są organizowane w tej samej przestrzeni, niekiedy pod opieką nauczycieli, czyli znów pod okiem kogoś, kto potencjalnie ocenia. Zależało nam, by stworzyć miejsce, które by uzupełniło ten krajobraz o coś nowego.

Wybrałam Gocław, działając w myśl: think global, act local. Jestem osobą która zawsze myśli o „big picture”, jednak zmianę świata można zacząć tylko od siebie i swojego środowiska. Dlatego działam u siebie, w swojej dzielnicy, na rzecz „naszych” dzieci, tj. dzieci moich i dzieci moich sąsiadów. Kiedy spacerowałam z małymi dziećmi w wózku a teraz od niedawna z naszym psem, na spacerach antropolog we mnie bacznie obserwował dzieci w okolicy. Jak spędzają czas, czym się zajmują na ławkach, na placach zabaw które nie były dostosowane do ich potrzeb etc. Myślałam także o własnych dzieciach, które już prawie znudziły się salami zabaw i zaczynają się interesować grami na telefonie, także tworzymy miejsce także dla nich. Miejsce bezpieczne, w atmosferze szacunku i wśród przyjaciół.

I tak się stało, że wreszcie nastąpiła kumulacja i zaczęłam szukać lokalu a marzenia i misja przetworzyły się w konkretne działania moje i męża.

Na przełomie stycznie i lutego nasze starania ujrzą światło dzienne.

DK: Jak to będzie funkcjonowało?

KW: Z zewnątrz lokal wygląda jak zwykła kawiarnia, ale w zasadzie jest to taki Dom Kultury 2.0. Wnętrza są zaprojektowane tak, aby była przestrzeń i do spotkań, i do rekreacji i do warsztatów.

Kiedy zamykam oczy wyobrażam sobie, że młodzież będzie przychodziła do nas po szkole, ze znajomymi, może w czasie wolnym pomiędzy lekcjami, posiedzą, pograją, pouczestniczą w zajęciach, które będziemy proponować, może nawet sami zajęcia zaproponują. A zajęcia będą i dostosowane do grupy wiekowej, będą na czasie i bardzo ciekawe. Obiecuję! Już teraz mamy listę pomysłów i czekamy na te, które jeszcze wypłyną od samej młodzieży. Nie chcemy robić programu dla nich, ale razem z nimi. Stąd ten proces będzie ciągle trwał. Pomysły czerpiemy z doświadczeń współpracy międzynarodowej. Mamy sieć wspaniałych kontaktów, w które chcemy włączać młodych ludzi, pokazując im, że odległy świat jest w zasięgu ręki a przyjaźnie z innymi Europejczykami można pielęgnować online. Chcemy pokazywać że są zagraniczne projekty, wyjazdy, stypendia. Chcemy nagłaśniać innowacje w edukacji i pokazywać świetne przykłady ze świata. Zarażać optymizmem. Będziemy proponować także praktyczne doświadczanie w postaci grupy projektowej, wspólne zadania zespołów wirtualnych tak jak robią to dorośli w swojej rzeczywistości zawodowej, tylko dostosowane do poziomu uczestników.

Będzie także przestrzeń do rozmów, odrabiania lekcji, pogrania na konsoli, albo przekąszenia czegoś ze znajomymi.

Ważnym aspektem tego miejsca ma być charakter społeczności. Chcemy stworzyć prawdziwą „local community”. Offline i Online. Będziemy proponować kartę klubowicza za niewielką opłatą miesięczną, która umożliwi młodzieży przychodzenie do Digit@l Friends także bez codziennej gotówki w portfelu. To w końcu nie zarabiający dorośli. Nie chcemy nikogo wykluczać. W ramach członkostwa będą mogli poczęstować się w strefie członków napojem, snackiem lub owocem, wziąć udział bezpłatnie w określonej liczbie warsztatów w miesiącu i co najważniejsze: pozostaną z nami w ścisłej komunikacji. Wpiszemy ich na czat grupowy, jako pierwsi będą dowiadywali się o planowanym programie, będą zniżki na urodziny.

DK: Dlaczego jest ten Dom Kultury 2.0 dziś potrzebny w Polsce?

KW: Jest wiele powodów. Po pierwsze widzę wyraźną lukę wśród ofert dla dzieci. Dla dzieci starszych głównie organizuje się zajęcia sportowe – są trampoliny, skate parki. I super. To potrzebne a także duży luksus. Jeśli jednak chodzi codzienne możliwości spędzenia czasu do momentu, kiedy rodzice wracają z pracy, albo oferty spędzania czasu poza domem rodziców, jednak u siebie w okolicy ze swoimi znajomymi, to w sumie zostają tylko spacery po osiedlu, ławki przy okolicznym kanałku/ jeziorku. Młodzież nie chadza do kawiarnii, niekiedy pójdą na pizzę. I tyle.

Wiele dzieci może korzystać z zajęć dodatkowych, co sprawia im frajdę, ale powoduje także, że dzieci mają wypełnione grafiki, a nadal nie mają gdzie ze sobą pobyć. Dorastanie to ważny moment, kiedy młodzież chce być wśród swoich, potrzebuje poczucia przynależności i szuka dodatkowych wzorców wśród dorosłych, także poza szkołą i domem. To pierwsza ważna sprawa.

Drugi ważny aspekt nawiązuje do „2.0”, czyli do aspektu edukacji cyfrowej. Chcemy proponować takie zajęcia, które będą z jednej strony ciekawe i nietuzinkowe, a z drugie będą poszerzały świadomość nt. możliwości, szans ale także zagrożeniach życia online. Chcemy wzmacniać kompetencję inteligencji cyfrowej, jeśli tak chcemy.

Nasz formalny system edukacji nie jest w stanie nadążyć nad rozwojem technologicznym naszych czasów. Mówi się dzisiaj, że większość miejsc pracy człowieka będzie w przyszłości zastąpiona pracą maszyn. Stąd widzimy wyraźną potrzebę wsparcia system edukacji metodami pozaformalnymi. Widzimy tu także naszą rolę, aby zapewnić w życiu młodych ludzi miejsce na zdobywanie kompetencji na zasadzie dobrowolności, zabawy, bez oceny i zgodnie z własnymi zainteresowaniami, ale zgodnymi z trendami i wyzwaniami naszych czasów.

DK: Skąd bierzesz inspiracje (inne kraje i koncepcje?)

KW: Podobne koncepcje i postawy dot. pozaformalnej edukacji, jednak zinstytucjonalizowanej, znajdziemy w innych krajach europejskich takich jak m.in. Wielka Brytania, Belgia, Francja i Finlandia, gdzie funkcjonują one pod szyldem Youth Cafe czy też Youthhouse. Różnią się one od znanych nam świetlic szkolnych czy domów kultury właśnie aspektem tworzenia się więzi społecznych wśród uczestników i wsparcia ze strony dorosłych, którzy niezwiązani ze szkołą stają się ważnych oparciem dla młodych ludzi.

W Wielkiej Brytanii bardzo widoczna jest dbałość o dobre samopoczucie w pracy, szkole na studiach, i określa się je mianem wellbeing, Jednym z filarów tej „filozofii” jest psychologia pozytywna, która uczyniona nawykiem ma wzmacniać nas i uodpornić na stres i wyzwania w trudnych chwilach.

Sami Sorjonen z Youth Against Drugs o centrach młodzieżowych w Finlandii piszę tak:

“Dla tych młodych ludzi, którzy korzystają z usług centrów młodzieżowych, ośrodki te są ich salonem, miejscem spotkań z innymi, nauki nowych umiejętności i uczestnictwa w czymś, co uważają za ważne w swoim życiu.

Jak dla niektórych młodych ludzi, ośrodki młodzieżowe są tylko miejscem, w którym można się oderwać od rzeczywistości. Wszyscy młodzi ludzie mogą uczestniczyć tak dużo lub tak mało, jak chcą. Ale nadal są mili i bezpieczni dorośli, z którymi można się dobrze bawić.

Dla niektórych dzieci, liderki młodzieżowe są jedynymi dorosłymi osobami, z którymi mają kontakt w ciągu dnia”.

Broos Claerhout z Quindoo opisuję role centr młodzieżowych w Belgii w taki sposób:

“Dom/ośrodek młodzieżowy to bezpieczne miejsce, w którym młodzi ludzie mogą być sobą i eksperymentować, bez konieczności posiadania wokół siebie nadrzędnego autorytetu.

Jest osoba pracująca z młodzieżą, która podchodzi do młodzieży w autentyczny i zrozumiały sposób, która ma obowiązki, ale nie ma wyraźnego zadania pedagogicznego.

Młodzi ludzie mają możliwość pójścia tam, spędzenia tam czasu, bez odczuwania presji, by odnieść sukces, dokończyć lub dostarczyć cokolwiek. Mogą być tylko sobą.

Dom młodzieżowy oferuje możliwości nauki, młodzi ludzie mogą wziąć na siebie odpowiedzialność (tylko wtedy, gdy są chętni i zdolni) za organizację własnych imprez, zmianę ośrodka itp.

Zapewnia im bezpieczne środowisko rówieśników, możliwości uczenia się pozaformalnego, które mogą zapewnić im przenoszalne umiejętności społeczne, co przynosi im korzyści na większą skalę (umiejętności życiowe, zatrudnienie, praca zespołowa, szkoła….).”

Stopień rozwoju tychże ofert dla młodych osób a także stopień zaawansowania wdrożenia w dużej mierze zależy od dwóch rzeczy: od przeznaczonych pieniędzy publicznych, które wspierają tego typu akcje i de facto robią z nich „instytucję”, a po drugie od świadomości wartości tego typu działań społeczeństwie.

W Finlandii np. kwitnie współpraca publicznych placówek dla Młodzieży z biznesem z prostej przyczyny, że dzisiejsi decydenci w biznesie w przeszłości sami korzystali z centr młodzieżowych i w ten sposób chcą wesprzeć dzisiejsze pokolenie. To piękne. Każdy kiedyś rozpoczyna pierwszy krok i ewentualnie rozpętuję pozytywną rewolucję. Życzyłabym sobie, by ślad za nami podążyli kolejni.

Finlandia przoduję także jeśli chodzi o łączenie pracy z młodzieżą z światem cyfrowym i nowych technologii. Nazywają to Digital Youthwork. Mocno się wzorujemy na najlepszych fińskich praktykach.

W Polsce obserwuję duże zaangażowanie w edukację właśnie nie tyle instytucji publicznych, co osób prywatnych, przedsiębiorców, rodziców. Powstają szkoły demokratyczne, organizowane są wspaniałe obozy letnie i zimowe. Powstają naprawdę wspaniałe pomysły. A ja nie chciałam czekać na rozwój edukacji z ramienia sektora publicznego, nie miałam tyle czasu. I chyba bardzo paliłam się do własnych działań. Więc idąc w ślad mojego motta „Start where you are, use what you have, do what you can,” zaczeliśmy tworzyć Digit@l Friends.

FAKTY w SKRÓCIE NA KONIEC

Digit@l Friends to lokal usługowy na nowo oddanym osiedlu Kolorowy Gocław.

Adres: Międzyborska 8A, 04-041 Warszawa

Planowane otwarcie styczeń/luty 2019

hello@digitalfriends.pl

Dominik Kirchdorfer
Dominik is a European writer and entrepreneur of Austrian and Polish descent. His passion is storytelling and he wants to do everything in his power to give the story of Europe a happy ending. He is currently the President of the EFF - European Future Forum, as well as Editorial Coordinator for the EUREKA Network, Editor In-Chief of Euro Babble and Managing Editor of Italics Magazine. Twitter: @NikKirkham
http://www.nikkirkham.eu

One Reply to “Digit@l Friends – Pierwszy w Polsce Młodzieżowy Ośrodek Kultury

  1. Na Gocławiu jest świetny dom kultury dla młodzieży, który wszystko ww. oferuje za darmo plus dużo więcej np. wycieczki, wiec nie wróżę sukcesu. I nie bardzo tizumiem, co w tym niby nowatorskiego???

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *